Hej! Zapraszam Cię na kolejny wegański foodbook, czyli co jadłam w ciągu dnia, co jadłam w 24h. Dziś będzie bardzo warzywnie! Będzie dziś między innymi zielo Link do książki: http://allegro.pl/zywe-jedzenie-albo-dlaczego-krowy-sa-drapieznikami-i6863776256.html Chciałabym, żeby to, co wypisałaś u góry, pomogło mi ze zrzuceniem wagi. Niestety, dwa lata już to robię (prócz ćwiczeń, nie mam sprzętu i miejsca w domu, a czasu na siłownię mi brakuje przez studia), a jednak dalej to wszystko stoi w miejscu. Hejjj! W dzisiejszym filmiku pokazuje wam co jadłam w ciągu ostatniego tygodnia :) Wersja wegetariańska lol. Dajcie like'a i zasubskrybujcie jeśli wam się po . Cześć dziewczyny! Chcecie schudnąć, ale też brakuje wam silnej woli? Kiedyś sądziłam, że to niemożliwe. Ale udało mi się. Okazało się, że to proste jak drut. Musiałam tylko: zakochać się sięgnąć po właściwą metodę. Zawsze byłam pulchna. Do pewnego momentu nie przeszkadzało mi to. Uwielbiałam dobrze zjeść, no i co? Pizza i ulubiony serial? To właśnie ja! Ale kiedy skończyłam 27 lat, weszłam na wagę pierwszy raz od kilku lat. Pokazała mi: 122 kg. Przez chwilę byłam zrozpaczona, ale potem mi przeszło: po pracy jadłam pyszności i robiłam na drutach w towarzystwie moich dwóch wspaniałych kiciusiów… Byłam zadowolona z życia, dopóki przez internet nie poznałam faceta. Zauroczył mnie i dosłownie w ciągu kilku tygodni już byłam zakochana! Mieliśmy gorący romans. Ale potem nastała godzina zero i spotkaliśmy się w realu. Było w porządku. Poszliśmy do kawiarni, a potem na spacer do parku. Ale coś między nami się popsuło, zniknęła wcześniejsza namiętność. Zanim spotkaliśmy się na żywo, uprawialiśmy seks wirtualny. Potem nagle przestałam go interesować. Gadaliśmy jak znajomi i nic więcej. Doskonale rozumiałam, że to ja byłam problemem, moja nadwaga stanowiła problem. Przedtem nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jak ważna jest waga dla mężczyzn! Mój ukochany mężczyzna wyraźnie mi pokazał, że nawet przez internet nie staje mu na myśl o grubasce… Podsumowując, postanowiłam schudnąć. Myślałam o karcie do fitness klubu, ale nie dałam rady chodzić tam przez 3 tygodnie. Spędzałam tam 2-3 godziny dziennie bez efektu. W tym czasie schudłam zaledwie 0,5 kg pomimo ścisłej diety: 2 jabłka dziennie, banan i pierś z kurczaka. Potem kupiłam tabletki na odchudzanie w aptece. Nie wiem, co zawierały, ale miałam po nich koszmarną zgagę, rano mdłości, a wieczorami okropnie bolała mnie wątroba. Wytrzymałam przez tydzień, nie schudłam ani grama i wyrzuciłam te tabletki. Kolejna próba (udana) to była glinka. Nie bójcie się! Nie musicie jeść zwykłej ziemi ani gliny. Zamówiłam Bentolit – to suplement, który bazuje na detoksie glinką wulkaniczną. Jego główne działanie polega na oczyszczaniu organizmu z toksyn i złogów tłuszczu. Myślę, że to żaden sekret, że te wszystkie szkodliwe substancje zaburzają normalne funkcjonowanie organizmu i powodują przybieranie na wadze. Bentolit sprostał zadaniu w 100%. To ja na wszystkich tych zdjęciach. Zostały zrobione w odstępie zaledwie miesiąca. A najbardziej podoba mi się to, że podczas stosowania tego suplementu nie trzeba zmieniać stylu życia, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Nie trzeba trenować ani liczyć kalorii. Twój organizm sam się wszystkim zajmie. Musisz mu tylko trochę pomóc, przygotowując Bentolit regularnie przed jedzeniem. Tylko to mi pomogło. W ciągu miesiąca zrobiłam się dwukrotnie mniejsza. I czuję się wspaniale! A skóra w ogóle na mnie nie obwisa – a tego bałam się najbardziej. Nawet sobie nie wyobrażacie, jaka byłam szczęśliwa od samego początku. Szczególnie, kiedy wymieniałam ciuchy w szafie. Okazuje się, że teraz pasuje na mnie wiele super modnych ubrań, a wcześniej byłam na tyle głupia, że nosiłam bezkształtne czarne worki, które wyglądały jak pokrowiec na czołg. Zaczęłam malować się jaśniejszymi kolorami, chodzić na obcasach i w krótkich spódniczkach, a mężczyźni częściej zwracali na mnie uwagę. „A co z tamtym gościem?” – zapytacie. No cóż, nie chciałam się już z nim spotykać. W tym czasie, kiedy się odchudzałam, utrzymywaliśmy kontakt, ale już wtedy byliśmy tylko znajomymi. Potem spotkaliśmy się raz jeszcze, kiedy warzyłam już 60 kg. Miałam na sobie obcasy, sukienkę z głębokim dekoltem i upięte włosy. A jeśli chodzi o niego, to wiecie, nadal był miły, ale nie zasługiwał na nową wersję mnie. Nie wiem, jakim cudem mogłam się w nim zakochać? Pewnie dlatego, że byłam gruba i brakowało mi zainteresowania ze strony płci męskiej. Ale teraz jest zupełnie inaczej. Teraz mam kilku przystojnych i odnoszących sukcesy adoratorów, ale nie muszę wybierać jednego. Wręcz przeciwnie, dziewczyny, to świetne uczucie, kiedy faceci wokoło was adorują. Sprawia, że chce mi się żyć, tworzyć, zakochać się i sprawić, by inni się we mnie zakochali. Moje drogie, mam nadzieję, że czujecie się ważne w życiu i pożądane. Kiedy schudłam, moje życie nabrało rozpędu i nie posiadam się z radości z tego powodu. Chcę, żebyście wszystkie były szczęśliwymi kobietami. Zostałam oficjalną przedstawicielką „ Bentolitu” w moim regionie, więc teraz każdy może go zamówić i schudnąć. Nie ma nic gorszego niż kobieta niezadowolona z siebie. Mi pomógł i wam też na pewno pomoże. Przesyłam uściski! Zamów Bentolit teraz i uzyskaj 50% rabatu! Bentolit O mnie lubię grać na gitarze, fotografować, gotować, malować i ćwiczę aerobik sportowy :). chce schudnąć 7 kg do wakacji, czyli mam 2 i pół miesiąca. pora o siebie zadbać, bo mimo prawidłowej wagi mój brzuch wystaje a boczki źle wyglądaja.. Więcej o mnie Informacje o pamiętniku: Odwiedzin: 7555 Komentarzy: 34 Założony: 16 kwietnia 2012 Ostatni wpis: 20 listopada 2012 Powrót! Witajcie :)!!Ostatnio byłam tu 2,5 miesiąca temu :o.. ale wiadomo.. koniec wakacji, nowa szkoła, brak czasu. Przez te 2,5 miesiąca nie robiłam NIC.. nie cwiczyłam.. od około miesiaca mam straszne napady obrzarstwa.. zwłaszcza jak przyjde do domu ze szkoły. Jem obiad a za nim masa innych rzeczy i nie potrafie tego pochamowac. Nawet jesli nie mam na cos ochoty lub jest mi juz nie dobrze to jem.. no z 3000 kcal dziennie jak nic.. o dziwo przytyłam tylko niecały kilogram. Chce na nowo zaczac walke z odchudzaniem, mimo ze nie mam czasu aby w domu jakos specjalnie cwiczyc, ale chce ograniczyc słodycze, zdrowo jesc ( i mniej jesc.. ). Bede robic abs 8 min, aby umiesnic sobie brzuszek i w miare mozliwosci bede chodzic na aerobik ale to chyba tylko 1 raz w tygodniu.. no lepsze to niz siedzenie i jedzenie. Jak pierwszy raz podjelam sie odchudzania i schudłam prawie 4 kg, to potrafiłam sobie zabronic.. powiedziec NIE. przez 3 tygodnie moglam nie jesc slodyczy.. a teraz nie umiem, nie wiem dlaczego, ale po prostu codziennie musze zjesc cos slodkiego. takze trzymajcie za mnie kciuki i za powrót do normalnego jedzenia.. jestem chora? witajcie. nie wiem co sie ze mną dzieje, ale od dłuzszego czasu mam mroczki przed oczami bardzo czesto w ciagu dnia.. i jest mi troche słabo, a dzisiaj jak cos zjadlam to było mi niedobrze.. schudłam kilogram, ale cm nie ubyło. jadam raczej zdrowo tak koło 1500 kcal.. nie wiem co to moze być :(?anemia? tasiemiec? nie wiem. musze się przebadać. EDIT: zapomniałam dodac ze dzisiaj trzęsły mi sie rece. Rocznica. Zdjęcia sniadania zrobionego przeze mnie:) Witajcie!Moi rodzice dzisiaj własnie mają 18-stą rocznicę ślubu. Namalowałam im obraz (zyd liczący pieniądze) i zrobiłam sniadanko z deserem . i chcialam sie wam pochwalic tymi Danie pierwsze Frittata(jajka, cebula, pieczarki, pomidor, kiełbasa, pietruszka, starty ser żółty, a z przypraw pieprz, zioła prowansalskie, curry, słodka papryka)2. Pieczone banany (na maśle i miodzie) posypane cynamonem z lodami olimpijskimi i brzoskwinią3. Arbuz w kształcie serca4. Mój autorski deser warstwowy pokolei od dołu:-rozwałkowane płatki fitness-4 łyzki jogurtu naturalnego-pół pokrojonej w kostkę brzoskwini-jogurt naturalny-płatki fitness-pół łyzki joggurtu-posiekane orzechy włoskie-kakao (to słodkie do mleka ;d)a tak wyglądają moje pieczone banany :)nie wiem ile to wszystko mialo kalorii ( bo oczywiscie sie załapałam) ale było warto Miłego dnia :) wazne, aby po upadku wstać. Kolejny weekend przeżyłam ciężko, ale już sie ogarnęłam. jest nowy tydzien i trzeba w końcu się wziąść za siebie na nowo. Chłopak wraca za 2 tygodnie z Niemiec i musze jakos wyglądać . Chciałabym schudnąć jeszcze z kilogram do jego powrotu, ale mam mały zastój. Dam rade. Dzisiaj zaliczyłam: 8 min pośladki, 8 min Abs, 10 min Mel B brzuch, 15 min Mel B cardio, rozciąganie, ćwiczenia na wew. strone ud, ćwiczenia na szczupłe plecy, ćwiczenia na boczkii, skłony z hantelkami, rower godzinę, rolki 20 minut. jestem z siebie dumna . jutro niestety nie będzie tak duzo cwiczen, ze względu na brak czasu, ale zalicze abs 8 min + rower. a teraz żarełko Ś: owsianka z kasza manną II: arbuz, pół marchewki, kromka z serem żółtym i jajkiemO: rosół z makaronem i szklanka kaszy manny na mleku P: jabłkoK: kromka z tunczykiem Do końca tygodnia musze przeboleć bez słodyczy całkowicie.. bo tyle się ich najadłam w ciągu ostatniego tygodnia, że masakra. Potem będe sobie pozwalac raz w tygodniu na cos słodkiego :).W piątek ide do babci na urodziny i mam nadzieje, ze dam rade, a w sobote robie impreze, ale o to sie nie martwie tak bardzo. Zobaczymy :) Podnosze się po upadku :) Witam was w nowy tydzień :)Weekend, najgorszy odkąd jestem na diecie. Od piątku aż do niedzieli miałam ogromny 3 dniowy kompuls. Ale nie będe się już użalać i rozpaczać nad nim, bo co zjadlam się nie zwróci :d. Ale strasznie mnie żołądek bolał, bo odzwyczaiłam go od tego śmieciowego jedzenia i przy okzaji go zapchałam strasznie. Minusem u mnie wielkim jest to, że większosc dziewszyn po takim kompulsie nie mogloby patrzec na jedzenie, a zwłaszcza na słodycze.. a mi jakby ktoś dał kolejną paczke popcornu to bym ją zjadła.. ale dzisiaj się ogarnęłam i zaczynamy nowy weekend, także staje na nogi. W związku z tym obżarstwem chciałam dzisiaj zrobic nie tyle, że głódówke, ale po prostu zjadłm 1000 kcal dzisiaj (zamiast obiadu zjadłam coś lekkiego) i nawet nie byłam głodna, mimo że jadłam co 4 godziny. Mój zołądek odpoczął dzisiaj i jutro już jem 1500 kalorii. Do koca lipca, czyli 2 tygodnie wprowadzam brak słodyczy. Ten kompuls dodał mi siły i nowej motywacji. i mimo, że zapewne przytyłam koło 0,7 kilograma (bo w koncu objadałam sie jak nigdy przez, aż 3 dni) to mam nadzieje, że jak zaczne ćwiczyć, to kilogramy mi zaczną szybciej spadać niż przed kompulsem, bo od 4 tygodni mam zastój. ale to się okaże. Chciałam oczyscic jelita z tego, bo naprawde było tego sporo.. ale nic na mnie nie działa . Kupie sobie zieloną herbate, może ona pomoże :da teraz, żeby nie rozpaczać, najmniejsze zło jakie zjadłam podczas kompulsu, które sama z przyjaciółką robiłam :D mniam! pyszne były :D. dla ścisłości zjadłam 2 takie gofry :)Za nie całe 2 tygodnie znów robie impreze, ale tym razem nie będzie takiego obżarstwa. jakby mnie kusiło bardzo, to pewne tylko zjem pół paczki popcornu, ale to tylko 250 kcal wiec nie jest źle. bo jednak siedziec od 16 do 10 rano ze znajomymi, to zawsze sie cos wszamie. ale nigdy już nie zjem tak dużo. ale zrobimy grilla, więc mysle że uda mi sie nie zjesc nic smieciowego :).koniec o kompulsie, było wraca z niemiec za 3 tygodnie, wiec trzeba sie brac za siebie!Kg nie chcą leciec, ale mam nadzieje, ze po kompulsie i po wzroscie wagijak zaczne cwiczyc to polecą ;), bo fajnie by byłozgubic do jego powrotu 1,5 kg kompuls, nie kompuls. w tym tygoodniu z dieta było idealnie.. codziennie koło 1500 kcal. 2 dni biegałam po 25 min, 3 dni jeździłam na rowerze po godzinie + codziennie 8 min posladki, 8 min abs, 10 min Mel B brzuch, 15 min Mel B cardio. wczoraj grill i nie objadłam sie i sie upilnowałam przed słodkosciami itp... No i tak wszystko ładnie mi szło.. az do dzisiaj do 17. wróciłam do domu, a tam cała brytfanka ciasta drożdżowego (pół z jabłkami, pół z budyniem). a ja po prostu uwielbiam ciasto drożdżowe i potrafiłabym sie oprzec babeczka czekoladowym, nalesnikom, pizzy, ciastkom, ale nie ciastu drożdżowym. zjadłam 150 gram jogurtu naturalnego i powiedziałam sobie ze pozwole sobie na 2 kawałki ciastka drożdżowego jutro na sniadanie. nie mineło 30 minut, jak mama pokroiła pół ciasta na kawałki.. siedziałam w pokoju i patrzyłam jak jedza i mówiłam sobie ''nie, nie zjem. dopiero jutro. pilnuj sie, badz silna'.. po 15 minutach stwierdziałm, ze jeden kawałek mi nie zaszkodzi.. i tak oto zjadłam 8 OGROMNYCH kawałków ciasta drożdżowego :(. po 6 juz mnie żołądek bolał, ale potem stwierdziłam ze tyle juz zjadałm ze moge pochłonąć jeszcze. po prostu jestem tak załamana, że masakra. to bedzie jakies dodatkowe 2500 kcal do mojego bilansu. z jednej strony to nie był kompuls, bo byłam swiadoma co robię, ciezko mi to wytłumaczyc troche dlaczego nie nazwałabym tego kompulsem.. ale z drugiej strony był to kompuls bo zjadłam 8 bitych kawałków. masakra. jutro robie u siebie impreze i musze sobie owoce kupic, zeby sie oczyścic troszkę. Znacie jakies sposoby na oczyszczenie jelit po obżarstwie? takich typowo domowych? Zero efektów :( Jestem załamana.. cwicze i cwicze i ubyło ponad 3 kg, a z centymetrów praktycznie na rowerze po 2 godziny około 3-5 razy w tygodniu, robie abs'y, brzuszki itp. a jak nie odpowiada pogoda to cwicze Cardio z Mel B i aerobiki z youtube. tak mi zalezy zeby z brzucha mi zeszło pare cm, a on ani rusz. co mam robic? jem koło 1500 kcal, pije koło 2-3 litrów wody, jem co 3 godziny i nic. uda tez nie drgneły.. ale i tak najbardziej zalezy mi na brzuchu. jestem załamana :< nie wiem juz co robic. i do tego wszystkiego drugi miesiac nie mam okresu :( dalej brne.. wiem, ze mialam zdjecia dodawac do tydzien, ale stwierdzilam ze to za czesto :D wiec dodam dopiero za tydzien. w weekend zgrzeszyłam i to przez 3 dni.. mam nadzieje ze sie waga unormuje jak straszna.. nie mam jak cwiczyc ( ogólnie jeżdze na rowerze, rolkach, troche biegam). mam nadzieje ze szybciutko otworzą mi basen to bede jeździc .Chlopak w piatek jedzie do niemiec i strasznie chcialabym schudnac 4 kg i wyrzezbic sobie ciało do jego powrotu. mam na to 2 miesiace, takze dam rade :D. przez miesiac bede pracowac wiec bedzie ciezko z aerobikami i tego typu rzeczami, bo po powtrocie z mojej dorywczej pracy nie bedzie mi sie chcialo skakac itp, wiec bedzie rower rower rower :).moje dzisiejsze menu:S: kromka z dżemem truskawkowymII: 2 kromki z serem żółtym, sałatką i pomidorkiem :)O: omlet z płatkami owsianymi, kromka z dżemem (wyjątkowo dziwny obiad dzisiaj, juz wiecej takiego nie bedzie :D )P: kromka z szynką i ogórkiemK: serek 7 zbóżpozdrawiam :) Tydzień 2 tak wygląda mój brzuch po tygodniu. w sumie nic sie nie rózni ale co w najwiekszym miejscu 81,5 cmale przytyłam do :< Tydzień 1 Nie prowadziłam pamietnika, mimo mojego długiego okresu odchudzania. odkąd jestem z Vitalią schudłam 3 kg. ale na moim ciele tego nie widac.. moze nogi minimalnie wyszczuplały i górna czesc brzucha. Mój problem to brzuch.. a zwłaszcza jego dół.. także będe jak mi sie uda w miare systematycznie, co tydzien zamieszczac zdjęcia moich kciuki. brzuch startowy:obwód w największym miejscu 82 cm.

jadłam co 3 godziny i schudłam